No właśnie, ale najpierw muszę określić, co chcę w sobie zmienić. Robię listę...
Jaki będę od 2016 roku?
- będę systematyczny
- nie będę odkładał wszystkiego na później
- zacznę bardziej dbać o siebie pod każdym względem, począwszy od zdrowia i kondycji (np. będę się zdrowo odżywiał, biegał na bieżni, niestety nie mogę dłużej niż 15 minut - zalecenie ortopedy), a skończywszy na zwracaniu większej uwagi na mój wygląd
- postaram się skuteczniej oraz więcej uczyć
- będę starał się być bardziej ekologicznym
- i inne rzeczy, które mi przyjdą do głowy...
Jaki jestem od 2016 roku?
- jestem systematyczny
- nie odkładam wszystkiego na później
- bardziej dbam o siebie pod każdym względem, począwszy od zdrowia i kondycji (np. jem więcej owoców czy tam warzyw, biegam na bieżni - nie mogę dłużej niż 15 minut, bo kręgosłup, ale to i tak wystarczy), a skończywszy na zwracaniu większej uwagi na mój wygląd
- uczę się skuteczniej oraz więcej
- staram się być bardziej ekologiczny
i inne rzeczy, które mi przyjdą do głowy...
i inne rzeczy, które rzucą mi się w oczy...
Jak mówią, jeśli coś jest do wszystkiego, to z pewnością jest do niczego. Spełnij określone warunki, jak ci się uda - postaw kolejne. I tak dalej. Nie skupisz się na większej ilości zadań. Tu przytoczę kolejny przykład - tym razem z życia wzięty.
Gdy przychodzę do domu po szkole i pora odrobić zadania domowe, są trzy możliwości: nie ma ich wcale, jest ich niewiele i jest ich dużo. Wykluczam tę pierwszą i zostają dwie ostatnie. Jak myślisz, w którym przypadku prace zostaną odrobione dokładniej?
Oczywiście, że gdy jest ich niewiele, bo mamy więcej czasu na skupienie się nad ich wykonaniem. W innym przypadku - jeśli chodzi o mnie - sięgam po gotowe rozwiązania z Internetu.
TL;DR
Postanowienia spełniaj odkąd je wymyśliłeś, nie zapisuj ich za dużo, bo nie dasz rady skupić się nad wykonywaniem ich wszystkich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz